Uwielbiam czas Adwentu.

Do tego stopnia, że co roku jakieś dwa tygodnie przed Pierwszą Niedzielą Adwentu zasiadam i planuję w jaki sposób dobrać działania i aktywności dla moich dzieci i dla Nas na ten szczególny czas. Staramy się przygotować nie tylko zewnętrznie (prezenty, sprzątanie, dekoracje domu), ale i duchowo. I tu z wielką pomocą przychodzą mi książki. Przez kilka lat pracy w przedszkolu i teraz, kiedy jestem z dziećmi w domu, uzbierał mi się całkiem pokaźny pakiecik, którym się wspomagam w czasie Adwentu. Co roku robimy coś innego, coś innego czytamy, inaczej przeżywamy… Bo co roku jesteśmy inni, mamy inne potrzeby i inny bagaż doświadczeń.

Jednym z moich najświeższych odkryć (a szkoda) jest książka „Wszyscy na Ciebie czekamy”. Znajdziecie w niej krótkie opisy tego, jak cały świat przez wieki przygotowywał się na przyjście Zbawiciela. Do książki dołączona jest płyta z pieśniami adwentowymi, których wykonanie mnie osobiście urzekło, ale byłam przekonana, że moje córki raczej pogardzą takim wykonaniem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w niedzielę rano to właśnie utwory z tej płyty dobiegały z ich pokoju, a Hania podsumowała, że przecież one są piękne. I wiecie, co przekonało mnie ostatecznie do tej książki? Słowa

„Jednak Bóg obiecał, że któregoś dnia pewna Kobieta urodzi Dziecko, które pokona węża – kusiciela. Od tej pory ludzie tęsknili za Tym, który miał przyjść. Na ziemi zaczął się Adwent.”

Ta książka może być doskonałą bazą do stworzenia Drzewa Jessego.

Drugą książką, a w zasadzie pakietem, który wykorzystuję jest książka „Ja jestem Dobrym Pasterzem” Barbary Surmy razem z cieniutkim „zeszytem ćwiczeń”. Ta książka do niemalże podręcznik metodyczny z zakresu Katechezy Dobrego Pasterza, która jest mi szczególnie bliska. Dział dotyczący Adwentu i Bożego Narodzenia skupia się przede wszystkim na tym, czego dzieci mogą dotknąć, doświadczyć i poznać. Zaczyna się od poznania geografii biblijnej i stopniowo przechodzi do proroctw o Mesjaszu i do wydarzeń, które pośrednio i bezpośrednio na przyjście Zbawiciela przygotowywały. Niesamowite jest to, że dzieci z wielkim zaangażowaniem wchodzą w tematykę, która kiedyś wydawała mi się „zbyt poważna” i nieadekwatna dla dzieci.

Ważną książką jest dla mnie również „Adwent i Boże Narodzenie” Beaty Legutko i Marty Wielek, która pokazuje dorosłym, że najwłaściwszym kierunkiem formacji religijnej dzieci w wieku przedszkolnym będzie wzbudzenie w dziecku zachwytu Bogiem – pokazanie Jego wspaniałości, miłości i troski o człowieka. Małe dziecko jest niesamowicie wrażliwe i potrzebuje usłyszeć, że przede wszystkim jest przez Boga kochane. Dlatego nie wykłady o właściwym zachowaniu, a umożliwienie dotknięcia tego, co aktualnie dzieje się dokoła nich. I na tym właśnie skupia się ta książka – jak pozwolić dziecku dotknąć i doświadczyć Adwentu i Bożego Narodzenia. Znajdziecie w niej krótkie wprowadzenie i wyjaśnienie skąd takie podejście, ale przede wszystkim mnóstwo propozycji jak to zorganizować czy to w domu czy w przedszkolu.  

Kolejną książką, do której wracam regularnie co roku jest „Chodź, poszukamy gwiazdy betlejemskiej” wydana przez Wydawnictwo Jedność. Nie jest to typowa książka, bo ma formę kalendarza biurkowego i zawiera 24 opowiadania, które swoją tematyką przybliżają do odkrywania tajemnicy Świąt Bożego Narodzenia. Bardzo lubię te opowiadania – znam je już na pamięć i wieczorem przed zaśnięciem, mogę spokojnie opowiadać dzieciom. Do tego znajdziecie w tej książeczce mnóstwo pomysłów na aktywności – wykonanie różnych dekoracji, przepisów kulinarnych i zabaw, co sprawia, że macie tzw. gotowca jeśli chodzi o kalendarz adwentowy. I to, co znów mnie urzekło w tej akurat książce, to wielki potencjał do inicjowania ciekawych rozmów rodzinnych – co akurat ja bardzo lubię.

„Niezwykły czas Adwentu” to 24 opowiadania, które traktują o różnych tradycjach adwentowych. W środku znajduje się duży plakat przedstawiający scenę z jarmarku bożonarodzeniowego, a zadaniem dzieci jest odnaleźć szczegóły i bohaterów opowiadań. Świetna książka do ćwiczenia z dziećmi koncentracji uwagi i rozumienia czytanego tekstu, a oprócz tego doskonała zabawa, bo opowiadania są naprawdę ciekawe i radosne. Ale uwaga! Raczej nie nadają się do czytania tuż przed snem, bo wyszukiwanie bohaterów zamiast usypiać, będzie pobudzać 😉

Następną książkę, którą wykorzystywałam głównie w przedszkolu, ale i chętnie sięgam po nią teraz jest „Dzieci świętują Adwent i Boże Narodzenie”. To jedna z kilku książek z serii „Dzieci świętują…”autorstwa Corduli Pertler i Evy Reuys. Bardzo ją lubię, bo pokazuje jak bardzo różni jesteśmy i jak bardzo inaczej przeżywamy czas różnych Świąt i Uroczystości. To, co dla dzieci jest wielką radością, przyjemnością, dla nas – dorosłych często staje się powodem do stresu. I żeby tego stresu było jak najmniej autorki zebrały w tę małą, niepozorną książeczkę wiele pomysłów i propozycji w jaki sposób spędzić ten czas w miłej atmosferze wspólnie z dziećmi, a nie gdzieś ponad nimi w ciągłym pośpiechu. Znajdziecie tu całe mnóstwo pomysłów na zabawy, prace plastyczne i techniczne do majsterkowania, przepisy kulinarne, wiersze, a także propozycje prostych medytacji i opowiadania o Adwencie i Bożym Narodzeniu.

Z tej samej serii wspaniałą propozycją jest również książka „Dzieci obchodzą dzień św. Mikołaja”. Znajdziecie w niej wiele inspiracji i informacji kim był ten św. Mikołaj, jakie zwyczaje wiążą się z dniem 6 grudnia w różnych zakątkach świata, jakie wartości można przekazać dzieciom dziś i jakim przykładem im świecić, a także mnóstwo propozycji jak zorganizować ten dzień zarówno w grupie dzieci, jak i w domu.

To zaledwie maleńki wycinek książek w tematyce Adwentu i Bożego Narodzenia znajdujący się na naszych półkach. Co roku dokupuję lub wypożyczam coś nowego i spisuję w specjalnym zeszycie moje pomysły na kolejny Adwent – pomysłów mam więcej niż zapewne uda mi się wykorzystać, ale trudno mi się powstrzymać, tak samo jak przed szukaniem informacji o pedagogice Marii Montessori 😉 bo w tej tematyce również moja biblioteczka zaczyna pękać w szwach.